...ona

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

studniówka, studniówka i po studniówce...
Było poprostu cudownie!! :D
Mój życiowo-studniówkowy partner stanął na wysokości niezwykle trudnego zadania jakim było sprawić żeby ta noc była niezapomniana :) I tak jak sobie wymarzyłam to był mój dzień, nasz dzień... Bo czy może być coś piękniejszego od spędzonego z kochaną i kochającą osobą całego wieczoru? Mimo braku moich umiejętności tanecznych w parze Bartusiowi udało się zapanować (jakoś) nade mną ;p i po jakimś czasie taniec całkiem nieźle nam wychodził ;) Ogólnie tańczyło się cudownie!! wiadomo, że to dzięki niesamowitemu Partnerowi i Jego podejściu do całej imprezy. Wszystko dla mnie :D niesmowite! :) Ogólnie noc była niezapomniania i wręcz idealna!! (no może z wyjątkiem resztek lodów,które niezdarna kelnerka wylała na garnitur mojego Słońca)
Zabawa do rana i mnóstwo cudownych wspomnień!
Tagi: bal bal bal!
26.01.2009 o godz. 01:05

po raz kolejny uprzedzenia wygrały nad trzeźwym myśleniem i realną oceną sytuacji. Po raz kolejny zarzut w moim kierunku, że to moja wina, że inni komentują jej chłopaka. Tak... facet mojej siostry z pewnością może być obiektem komentarzy ze względu na kolor skóry ale dlaczego ma do mnie pretensje,że umieściłam swoje zdjęcie z nim na popularnym portalu internetowym - dlatego, że on o to prosił! kurwa! czy to tak trudno zrozumieć?!
mój osobisty, najukochańszy facet po głupim (brzmiącym negatywnie) komentarzu jednej z moich pustych klasowych koleżanek próbował dać jej do zrozumienia (używając ironii) że jej komentarz był obraźliwy, a tymczasem sam został odczytany jako złośliwiec który tylko chce zrobić źle. Brak umiejetności myślenia logicznie i ,,na zimno" przez moja siostrę spowodował kolejną bezsensowną kłótnie, i oczywiście musiała iść przewałkować ten temat z rodzicami, nie słuchając co mam jej do powiedzenia. Szlag by jasny to trafił!!
Skończyc szkołe, zdać mature, dostać się na jakieś studia, znaleźć jak najszybciej prace i WYPROWADZIĆ SIĘ Z DOMU - najbliższe cele.
11.01.2009 o godz. 22:57

zostać docenionym za banał? niby takie... proste , a sprawia więcej radości niż tabliczka najlepszej czekolady ;) Bo gdy słyszysz, super, jestem z Ciebie dumna,nawet jeśli chodzi o średnio istotną sprawę to wiesz, że ktoś Cie zauważyłi masz dla niego choćby maleńkie znaczenie :)
M. :* dziękuje :*
07.01.2009 o godz. 22:31

Jak można? Dlaczego?
Zostałam oskarżona o kłamstwo w sprawie pieniędzy, które rzekomo miał mi dać tata za produkty z Avonu.ja twierdze że dal mi 100 zl (zapisałam jak mi je dał, żeby nie zpaomniec) on twierdzi ze dał 140. Twierdzi ze go ociulałam. Najgorsze jest to, że moje zapewnienie, że nie mam żadnego interesu w ciulaniu go w kwestii pieniędzy nie pomogło, a wywołało stwierdzenie, że tu wcale nie chodzi o pieniądze a o to, że okłamuje go już od dawna. Bo jak pyta mnie gdzie byłam po szkole to nigdy nie odpowiadam albo coś kręce. Stwierdził też, że nie jest tak głupi jak ja myśle i on wie więcej niż ja myśle. A ja co robie po szkole? Jade grzecznie do domu lub ewentualnie spotykam się z koleżanką po wcześniejszym skonsultowaniu tego z mamą lub tata. Ale On oskarża mnie, że po lekcjach potajemnie spotykam się z moim chłopakiem. Prawda jest taka, że jeśli spotykamy się raz w tygodniu to jest to dużo. Zwykle jeszcze jest to droga powrotna ze szkoły do domu, gdy przyjeżdża po zajęciach i czeka kilka godzin aż skończe lekcje, tylko po to żeby mnie odprowadzić do domu.
Oskarżanie mnie o takie kłamstwa to chyba jedna z gorszych rzeczy jakie może zrobić Ojciec.
Odechciewa mi się żyć jak słucham czegoś takiego. Warto by było zniknąć i nigdy więcej się nie pojawiać. Zniknął by im problem z głowy. Byliby szczęśliwsi.
04.01.2009 o godz. 00:02

TAK ! TAK ! TAK !
To było to!Dzisiejszy dzień z pewnością będę wspominać jeszcze bardzo długo :) A to za sprawą takiej jednej cudownej duszyczki, która sprawiła, że kilka godzin mojego dnia było jednym wielkim uśmiechem.
W ostatnim czasie nie zdarzało mi się, choć tak naprawdę M. ratowała mnie w wyjatkowo trudnych dla mnie sytuacjach wręczając latarkę z instrukcją obsługi jak ją załączyć, bo nic, naprawdę nic, nie da się obsłużyć bez instrukcji! ;p (jakkolwiek to teraz zabrzmiało to uwierzcie,lub nie, do wszystkiego są instrukcje)
Więc kochana M.nawet w tak dziwnych okolicznościach jak telefon : Masz ochotę pójść ze mną na miasto bo musze kupić czekoladki dla rodziców, mówi: zadzwonie za godzinke i Ci odpowiem. Za godzine naprawde dzwoni z super propozycja, spotkania się na kawke a przy okazji z chęcią pomocy w kupnie czekoladek i wina dla Rodziców. Co się okazało łatwiej było kupić wino niż czekoladki :) Grzecznie i cierpliwie chodząc i nie marudząc szukałyśmy czekoladek.Na szczescie skutek pozytywny! A po drodze znalazłyśmy winiacza-sikacza za 7zl, który był naprawde dobry! ;P Radosne 5 godzin spędzone na ploteczkach, ale też rozmowach na trudne tematy o życiu, miłości, chłopakach-w całkiem poważny i nie poważny sposób,jak też rodzinie dającej czasem w kość.Ogólnie rzecz biorąc cały dzień był wyżem intelektualno - społecznym. Pierwszym od kilku (kilkunastu ? ) dni jak nie tygodni.
Moja Droga M.! Wiesz, że w ostatnim czasie nadużywam Twoich zdolności prowadzenia mnie za rączkę przez dni mgliste, ale mam nadzieję, że któregoś dnia będę się mogła odwdzięczyć tym samym :*
Kochani (a raczej kochane)!
Życzę Wam, aby obok każdej z Was było przynajmniej dwóch przyjaciół, bo wielokrotnie jeden nawali , a wtedy możecie, tak jak ja, odkryć, że całkiem blisko jest ktoś, kto naprawdę rozumie,ma czas (a nawet jeśli nie to jakoś go znajduje), chce być i daje poczucie psychicznego bezpieczeństwa.Bo nawet jeśli ciągle wydaje nam się, że jest dobrze, to przychodzi dzień, w którym prawdziwe Słońce jest nam potrzebne, aby oświetlić naszą twarz i ocieplić serducho :)

dla M. :*
dziękuję za ten szalony dzień i za każde przeciwmgielne ;*
Tagi: dla M. :*
30.12.2008 o godz. 01:22

stanowczo za dużo jem. ale jedząc mam wrażenie że jestem z kimś, że coś robie.Jedząc wypełniam pustkę czasu, która pojawia się coraz częściej. Dziwne, że jeszcze nie odbiło się to na mojej wadze, a wręcz ostatnio usłyszałam od cioci że zeszczuplałam. Miły komplement czy raczej sympatyczna ściema? Nie wiem, i raczej się nie dowiem, choć to połaskotało moją kobiecą próżność ;)
ale i tak stanowczo za dużo podjadam. Chyba czas to zmienić, wkrótce , bo za niecały miesiąc dzień, który ma być jednym z piękniejszych dni w moim życiu. (nie) ukrywam, że chciałabym aby otaczający ludzie zobaczyli mnie naprawdę taką, jaka jestem, a nie w pierwszej lepszej koszulce, niedopasowanych dżinsach i keipskim makijażu, na który nie było rano czasu. Bo ta cudna sukienka ukrywa to co powinna, a eksponuje też to, co powinna ;) choć lepiej by było, gdybym nie musiała nic ukrywać.ale coż...nikt i nic nie jest idealne, a jedynie może być bliskie ideału.
Tagi: jedzenie
28.12.2008 o godz. 20:43

to miała być dobra notkai taką by była gdyby nie skasował jej mój komp. nie jestem w stanie chwilowo odtworzyć tego, co tam było. Może później spróbuje, ale to już nie będzie to samo :(
Tagi: :(
27.12.2008 o godz. 18:36

niby tak świątecznie i rodzinnie, a siedząc między Nimi jestem jak manekin. Niby jestem z nimi, ale tak naprawdę mnie nie ma. Jestem kawałkiem materii który nie ma nic w środku, nic, zero, totalna pustka... Nic...
Tagi: ...
26.12.2008 o godz. 23:32

niżej post, który miał tu być wczoraj,ale z powodu przerw w dostawie internetu musiałam zapisać w wordzie,ale żeby nie było "strat" to kopiuje tutaj.


Czy zdarzało Ci się czegoś w życiu żałować?
Dzisiejszego dnia (21.12.) odczułam to najmocniej w życiu. Żałowałam wielu rzeczy w życiu, ale tego, że żyje, że po prostu jestem dziś pożałowałam najbardziej…
Bo mając 3 inne młynki do kawy, po co ci następny? Za dużo kofeiny szkodzi! A ten się zacina, albo chodzi za szybko, albo źle mieli kawę , albo co gorsze do niczego się tak naprawdę nie nadaje. Żeby jeszcze ładnie wyglądał i mógł zdobić półkę i być Twoją chlubą jako ładny przedmiot godny uwagi gości lub rodziny, ale on nawet do tego się nie nadaje, bo masz nowocześniejszy albo w stylu vintage. I po cholere go masz??!! Żeby patrząc na niego mieć obrzydzenie w oczach? Chyba tylko po to…
A on? Żałuje, że został wyprodukowany….
22.12.2008 o godz. 17:44

znów natchniona innym blogiem mogę spróbować wyrazić tę krętą drogę, z milionem zakrętów, ślepych uliczek i innych rond, na których krąży się i krąży...
bo każda myśl minionych dni i tygodni wraca jak australisjki bumerang, tylko po to żeby uderzyć cie w głowę tak mocno, by znów zapomnieć o czymś słonecznym.
wieczny deszcz z oczu staje się powoli ulewą, przez którą wkrótce zatonę w powodzi słonej cieczy...
a wtedy spadne z huśtawki na samo dno...
Tagi: ...
17.12.2008 o godz. 22:47

nauka... matematyka... kolos!
a ja jak lokomotywa: powoli i ociężale, niby to z chęcią ale bez niej, bo chce zaliczyć, ale nie potrafie rozkręcić mózgu, który już i tak się spala... dodatkowego wsparcia brak... za dużo kamiennego węgla, który zamiast pobudzać do działania osłabia jeszcze bardziej. Bo myśli potrafią zakłócić nawet najcichsze otoczenie, zwykle w czasie, gdy chce ruszyć naprzód, pojechać
szybciej i szybciej, bez tchu, po drogach i bezdrożach wiedzy... ale te cholerne myśli!! są jak szlabany, których nie da się przejechać...
shit!
jeden wielki bełkot i już.
Tagi: ...
16.12.2008 o godz. 22:59

kim jestem? czym jestem?
dziewczyną? kobietą? nastolatką? siostrą? opiekunką? wychowawcą? matką? strzępem rozedrganych nerwów? kimś kto ma początki załamania nerwowego, a może nawet depresji? wierzącą w magiczne uniesienia i księcia na białym koniu? a może pesymistką, która do bólu gnoi innych ale przede wszystkim siebie? a może dwoma osobami naraz? tą dobrą i potworem jednocześnie? seksowną kobietą? czy szarą myszką? pewną siebie? wycofaną? otwartą? czy zamkniętą w sobie zakompleksioną istotą? czy cokolwiek wartym tworem? zepsutym kranem dla łez,które płyną bez końca? histeryczką?
czym jestem?
i właściwie po co istnieje...?
tego błędu to chyba nawet sam Bóg nie rozumie...
Tagi: ...
13.12.2008 o godz. 01:25

zaliczyłam dziś jedną z ostrzejszych kłótni z tata :/
znowu to samo .. bo jesteś smutna, "zauważam u Ciebie wszytskie objawy teoretyczne i praktyczne doła", "mnie nie ociulasz", "tylko czasami udaje ci sie przybrac maske, jesli o niej nie zapomnisz, bo kiedy indziej to chodzisz jak smutna cipa"
a może ja jestem smutna cipa?!
a może jestem zmęczona?!
a może poprostu chce mieć kurwa święty spokój??!!
czemu nigdy na to nie wpadnie?
tylko zawsze zwala to na Niego... :(
Wszystkiego mi sie odechciewa...
DO DUUUUUUUPY!
DDD = Dzień Do Dupy
Tagi: ...
09.12.2008 o godz. 20:48

,,aktywacja konta nastąpi w ciągu 15 min" a trwała 40min!! jedno z dłuższych 40 minut oczekwiania.ileż można?
jestem zła, tak zła że aż wkurwiona :/
Tagi: złość
09.12.2008 o godz. 20:45
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 4 godziny 58 minut
  • Napisanych notek: 14
  • Komentował: 24 razy
  • Zebranych komentarzy: 44
  • Ostatni wpis: 26.01.09, 01:05
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 9020 razy
  • Ilość avatarów: 2
  • Ilość zdjęć: 0
  • Ilość filmów: 0
  • Ilość logowań: 21
  • Ostatnie logowanie: 30.01.09, 15:17
  • Ostatnio odwiedzili: DreamPrincess, Lady-Lullaby, Julia1987, QueenIce, wendy, Sassy, Lullaby, upojona, Azzz